Życie po urodzeniu dziecka

Narodziny dziecka to nie tylko wzruszenie, radość i zdjęcia w telefonie. To ogromna zmiana w: ciele, głowie, relacjach, całym życiu. Zmiana, która powoduje, że można bardzo kochać swoje dziecko i jednocześnie czuć się zmęczoną, zagubioną i samotną. 

Tuż po porodzie organizm kobiety przechodzi hormonalną rewolucję, dlatego nastrój może się zmieniać z godziny na godzinę. W jednej chwili płacz ze wzruszenia, a chwilę później – z bezsilności. Do huśtawki hormonów dochodzi też: mało snu, karmienie co kilka godzin, czuwanie, ból związany z połogiem i karmieniem, bardzo mało lub nawet brak chwili dla siebie. Wszystko razem wzięte utrudnia regenerację i złapanie oddechu. Nic więc dziwnego, że w środku wzbiera mieszanka uczuć: od miłości, zachwytu i wdzięczności po frustrację, rozdrażnienie, niepokój i smutek. 

Ten smutek w pierwszych dniach po narodzinach dziecka, to smutek poporodowy tzw. baby blues, który zwykle mija po kilku lub kilkunastu dniach. Jego pojawienie się jest normalne, nie oznacza depresji. To reakcja organizmu na zmiany hormonalne, wyczerpanie fizyczne i przeciążenie układu nerwowego. Jeśli smutek nie mija, a wręcz się pogłębia i jest odczuwalny przez wiele tygodni, to warto się temu dokładniej przyjrzeć. Może się okazać, że to depresja poporodowa. 

Gdy nic nie cieszy, brakuje energii, a jest za to poczucie winy, że wszystko wokół dziecka jest robione źle, pojawia się paraliżujący strach o jego zdrowie – taki, że nie można spać nawet wtedy, gdy dziecko śpi – albo gdy pojawia się uporczywy gniew wobec niego, to są to wszystko sygnały, że trzeba porozmawiać ze specjalistą. Ważny, aby w porę zareagować i otrzymać wparcie emocjonalne, a nie radzić sobie samemu, gdy organizm i psychika są przeciążone. To realne problemy zdrowotne, tak samo prawdziwe jak anemia czy zapalenie piersi. Pomoc w tej sytuacji może wyglądać różnie. Dla jednej osoby będzie to rozmowa z psychologiem, dla innej terapia, a czasem również leki. 

Fundacja Twarze Depresji prowadzi unikatowy w skali kraju program bezpłatnej pomocy psychologicznej dla kobiet w ciąży i po porodzie dzięki wsparciu finansowemu Grupy Veolia w Polsce. Każda mama może skorzystać z trzech bezpłatnych konsultacji – online albo stacjonarnie w Poradni Psychologicznej Fundacji Twarze Depresji przy al. Solidarności 78 w Warszawie. Rejestracja do programu odbywa się przez stronę: https://twarzedepresji.pl/pomoc-dla-kobiet/

Co zrobić, żeby zadbać o dobrostan i utrzymać równowagę w tym szczególnym czasie? Pomocny może być, opracowany przez kanadyjskich specjalistów, program samopomocy, którego główna idea brzmi: żeby się dobrze czuć, mama musi zadbać o kilka podstawowych, codziennych rzeczy razem, a nie tylko o jedną. I tak powstał program NESTS.

N- nutrition (jedzenie) – tu nie chodzi o diety, tylko o to, żeby jeść coś, co da choć odrobinę siły: drobne posiłki, zdrowe przekąski i picie wody w ciągu dnia. 

E- exercise (ruch) – chodzi o drobny ruch jak: spacer, rozciąganie, nie o treningi na siłowni.

S – sleep and rest (sen i odpoczynek) – sen to fundament dobrego samopoczucia, trzeba szukać snu w ciągu dnia, gdy dziecko śpi. 

T – time for yourself (czas dla siebie) – to moment, który przypomina, że kobieta nie jest wyłącznie mamą, lecz nadal pozostaje sobą; może to być nawet krótka chwila, jak spokojnie wypita herbata czy kąpiel bez pośpiechu, czyli przerwy, które pomagają odzyskać kontakt ze sobą i złapać oddech.

S – suport (wsparcie społeczne) – może to być partner, mama, przyjaciółka, grupa wsparcia dla mam, proszenie o pomoc przy codziennych sprawach albo o rozmowę. Lepiej funkcjonujemy, gdy jesteśmy w sieci wsparcia. 

NESTS nie powstał jako „sztywny plan działania”. To raczej ściąga, która może pomóc zauważyć, że są takie obszary życia, które można łatwo pominąć, gdy całe życie kręci się wokół noworodka. Jeśli jednak w każdej z tych dziedzin uda się zrobić coś małego, jest to ogromna inwestycja w dobrostan psychiczny. 

dr n. med. Martyna Gębska-Tołoczko