Nowoczesne technologie a zdrowie psychiczne

Autor: Joanna Gabis-Słodownik

Prawie połowa, a dokładnie 40 procent Polaków, szuka w Internecie informacji na temat zdrowia – także zdrowia psychicznego – pokazują dane Głównego Urzędu Statystycznego. Powód? Wstyd, ograniczenia związane z wychodzeniem z domu – zarówno fizyczne, jak psychiczne. Psycholog Małgorzata Głowacka-Pędras, w wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej mówi:”57 proc. pacjentów z zaburzeniami psychicznymi nie podejmuje leczenia z obawy przed bezpośrednim kontaktem ze specjalistą. Rozwiązaniem może być psychoterapia online, która ułatwia kontakt z profesjonalnym terapeutą. Bez wychodzenia z domu, zachowując duży stopień anonimowości, możemy skorzystać z fachowej pomocy”. Cyberterapii poświęciliśmy znaczną część tego artykuły, ale warto też przyjrzeć się temu jak nowinki technologiczne wpływają na rozwój psychoterapii, a także na świadomość dbania o zdrowie psychiczne przez ludzi.

Pomoc – zawsze pod ręką

Technologia podpowiada nam wiele różnych rozwiązań. W telefonach, które są non stop przy nas, mamy inteligentne aplikacje, które np. pomagają zrozumieć nastroje, a dzięki dziennikowi, w którym użytkownik na bieżąco opisuje wydarzenia i związane z nim emocje, można je odpowiednio modyfikować. Badania kliniczne potwierdziły skuteczność jednej z takich aplikacji stworzonej przez Uniwersytety w Liverpoolu i Manchesterze. Okazała się ona bardzo pomocnym narzędziem w terapii poznawczo-behawioralnej, ukierunkowanej na zaburzenia lękowe i depresyjne.

Są też aplikacje, które wspomagają terapie osób zmagających się z napadami paniki. Jest w niej poradnik i ćwiczenia oddechowe, a także zadania polegające na ekspozycji interoceptywnej (prowokowanie napadów paniki przez doznania fizyczne wywołujące strach – ma to na celu zmniejszenie lęku), oraz ekspozycji sytuacyjnej (eksponowanie się na sytuacje lub przedmioty budzące lęk i unikanie). Co ważne! Są aplikacje mniej i bardziej profesjonalne, dlatego swój wybór najlepiej skonsultować z psychologiem lub terapeutą. I warto pamiętać, że aplikacja ma tylko wspomagać proces terapeutyczny, ale nigdy go nie zastąpi.

 

Wirtualna rzeczywistość, realna pomoc

Zespoły naukowców w różnych częściach świata, także w Polsce, prowadzą zaawansowane badania nad skutecznością terapii z użyciem technologii wirtualnej rzeczywistości – VR. Pacjent nakłada specjalne gogle i…? Jeśli cierpi za zaburzenia lękowe, fobie (dziś leczone zwykle za pomocą farmakoterapii oraz terapii behawioralno-poznawczej), to w kontrolowanej przez terapeutę sytuacji i co ważne – bezpiecznej dla pacjenta – jest poddawany ekspozycji na sytuację, która budzi w nim lęk. Po założeniu gogli VR osoba doświadcza różnych sytuacji, od których w prawdziwym świecie stroni, wręcz ucieka. W wirtualnej, ale bardzo realnie wyglądającej rzeczywistości, uruchamiane są różne scenariusze historii, w którą pacjent może być wprowadzany i tak uczy się radzić sobie z lękiem. Te zachowania, pacjent potem uczy się przenosić do realnego świata. Założona przez polskich innowatorów i naukowców Prosoma pomaga chorym na nowotwory w walce z lękiem i depresją. Łączą terapię behawioralną i właśnie technologię wirtualnej rzeczywistości. Cel? Obniżyć poziom lęku i stresu. Firma ta, w komunikatach prasowych pisze, że „Badania pokazują, że techniki obrazowania stosowane u pacjentów z rakiem nie tylko zmniejszają stres, a tym samym lęk i depresję, ale także poprawiają funkcjonowanie układu odpornościowego”.

 

Informacja na wagę życia

Mamy aplikacje, VR i… media społecznościowe. Psychiatrzy też im się bardzo przyglądają, ale nie chodzi tu o ich atuty terapeutyczne, traktują raczej jako źródło wiedzy diagnostycznej przyczyn np. depresji, autoagresji. Z raportu przygotowanego przez brytyjski Royal College of Psychiatrists wynika, że istnieje coraz więcej dowodów świadczących o szkodliwym wpływie internetu na zdrowie psychiczne. Brakuje jednak badań, żeby jednoznacznie to potwierdzić. Brytyjscy psychiatrzy domagają się od firm technologicznych udostępniania – do celów badawczych – danych młodzieży z mediów społecznościowych. Pomysł ten wspiera ojciec 14-latki, która popełniła samobójstwo. Według jej taty było to związane z treściami, jakie oglądała na Instagramie. Ian Russel powiedział w wywiadzie dla BBC Radio 4, że to „co córka tam oglądała, sugerowało, że depresja nieodwołalnie prowadzi do samobójstwa”. Mężczyzna obwinia algorytmy, które proponują treści na Instagramie. Uważa, że działają one na zasadzie” im dalej w las, tym więcej drzew”, czyli gdy użytkownik zacznie oglądać ponure materiały algorytmy podsuwają mu ich coraz więcej i dodatkowo pozwalają na nawiązanie znajomości z osobami – które jak to określił ojciec 14-latki – są w podobnym stanie desperacji”.

Technologie, o których mowa nie zastąpią nigdy profesjonalnego poradnictwa, spotkania „twarzą w twarz” z terapeutą. Są jak broń, która w zależności od tego w kogo rękach się znajdzie może skrzywdzić, albo uratować życie.

Joanna Gabis-Słodownik

Dziennikarka – od zawsze zaangażowana w tematy społeczne, wicenaczelna dwumiesięcznika „Twarze depresji”, współwłaścicielka agencji multimedialnej Just Communication: www.justcommunication.pl

Joanna Gabis-Słodownik

Dziennikarka – od zawsze zaangażowana w tematy społeczne, wicenaczelna dwumiesięcznika „Twarze depresji”, współwłaścicielka agencji multimedialnej Just Communication: www.justcommunication.pl